Noche de San Juan


Hiszpanie potrafią się bawić
Wieczorem wychodzimy na miasto. W zabytkowej części widać bawiących się ludzi, ale przy katedrze i okolicach klasztorów jest spokojnie. Widać turystów i tylko czasem pielgrzymów – takich chrześcijańskich hipisów, którzy proszą o nocleg lub żebrzą. Katedra jest naprawdę wielka i piękna (choć tylko z zewnątrz), a zapewne jeszcze większe wrażenie robiła w średniowieczu, gdy dla ówczesnych ludzi z pewnością była najbardziej majestatycznym budynkiem, jaki zobaczyli w życiu.

Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Obchody Nocy Swietojanskiej w Hiszpanii – muzycy ludowi.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Obchody Nocy Swietojanskiej w Hiszpanii – muzycy ludowi.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Obchody Nocy Swietojanskiej w Hiszpanii – ludzie siedzacy w restauracji.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Obchody Nocy Swietojanskiej w Hiszpanii – ludzie siedzacy w restauracji.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Stare miasto noca.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Obchody Nocy Swietojanskiej w Hiszpanii – skakanie przez ognisko.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Obchody Nocy Swietojanskiej w Hiszpanii – skakanie przez ognisko.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Obchody Nocy Swietojanskiej w Hiszpanii – skakanie przez ognisko.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Obchody Nocy Swietojanskiej w Hiszpanii – skakanie przez ognisko.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Stare miasto noca.

Noc świętojańska
Wszędzie na ulicach widać tłum bawiących się, tańczących i jedzących ludzi. Panuje bardzo pozytywna atmosfera i jestem przekonany, że Polacy nie potrafili by się tak pokojowo bawić, szczególnie przy tak skromnej ilości alkoholu. Wszędzie smażą się na rusztach sardynki (1e) i świąteczne żeberka churrasco. My jemyp yszne sardynki z rusztu i chorrizo (pikantną hiszpańską kiełbasę) i zjadamy oparci o fontannę. Sardynki są pyszne, ale trudno je filetować po ciemku i bez talerza, a chorrizo chyba jeszcze lepsze. Do jedzenia przygrywa nam zespół ludowy skoczną melodię na dudach i jakiś piszczałkach. Ludzi jest tak dużo, że trudno przejść, ale jest tak grzecznie, że ludzie przychodzą tu z małymi dziećmi. Na dobitkę idziemy jeszcze do baru tapas, gdzie próbujemy sardele w occie, potrawkę z dorsza i małży św. Jakuba – apostoła, do którego grobu pielgrzymują ludzie do Santiago de Compostela. O północy idziemy jeszcze obejrzeć ludzi skaczących na szczęscie przez ogniska.

 

Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Stare miasto.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Stare miasto.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Stare miasto.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Stare miasto.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Stare miasto.
Fot. Mateusz Grochocki/East News. Santiago de Compostela, Hiszpania, 6.2018. Stare miasto.

 

Zmęczenie materiału
Nasze mieszkanie nie ma zaduch okien wychodzących na zewnątrz – tylko na takie wewnętrzne kominy wentylacyjne. Jest w nim dość smutno i ciemno, ale dzięki temu przynajmniej człowiek dobrze się regeneruje po nocnej zabawie. Odpoczywamy do południa, a zanim udaje nam się ogarnąć śniadanie i wyjść na miasto, robi się 15.

Santiago de Compostela
Starówkę w Santiago znamy już chyba na pamiętać. Gdy próbujemy ogarnąć ją w jakiś bardziej zorganizowany sposób, szybko okazuje się, że wszędzie już byliśmy. Miasto jest oczywiście ładne, ale mało klimatyczne i bardzo turystyczne. Naganiacze ciągle próbują nas namówić na obiad, a hostessy namawiają na zakup miejscowych ciastek. 32-stopniowy upał wygania nas do domu. Na obiad jemy na ośmiornice i sałatki rybne na obiad w tapas barze i zagryzamy pysznymi lodami. Dużo odpoczywamy zmęczeni tą wycieczką i słońcem.