Na wietnamskiej wsi


Dzisiejszy trekking zaczynamy z inną przewodniczką. Idziemy z nią sami. Szybko po wyjściu z miasta pojawiają się pomagierzy z pamiątkami na sprzedaż (Hmongówny ze „śmietniczkami” na plecach). O dziwo udaje nam się je spławić, po małym small talku, argumentem, że w sumie wszystko już mamy. Chociaż czasem jest zbyt dużo błota, to idzie się nam bardzo dobrze samemu, praktycznie nie widząc nikogo. Jest miło, spokojnie i słonecznie, a towarzyszą nam tylko śmieszne, małe świnki.

 

Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Krajobraz polnocnego Wietnamu.

Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Swinie na blotnistej drodze.

Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Swinie wsrod bambusow.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Gospodarstwo rolne.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Dziewczynki z plemienia Hmong robia pamiatki dla turystow.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Suszenie ryzu.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Ojciec z dzieckiem przy studni.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Krajobraz tarasow ryzowych.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Transport roslin skuterem.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Budowa domu.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Krajobraz tarasow ryzowych.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Chlopcy z plemienia Hmong.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Dziecko na drodze i bambus.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Dom.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Kobieta z plemienia Hmong wiesza pranie na plocie gospodarstwa.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Trekking do wioski Ma Tra w prowincji Lao Cai. Kobieta z plemienia Hmong wiesza pranie na plocie gospodarstwa.

 

Wieś Ma Tra

Przechodzimy przez wioskę, która z pewnością nie jest zorganizowana dla turystów i oglądamy np. jak mężczyźni gotują bataty dla świń lub robią pranie nogami. Rozwiązaniem zagadki dlaczego widzimy same hmonskie kobiety jest to, że mężczyźni zajmują się gospodarstwem, bo to cięższa robota. Idziemy przez pola ryżowe, plantacje indygo i chaty kryte eternitem, ale większość wycieczki to jednak spacer wiejskimi drogami. Oglądamy wykrzykujących swoje usługi sprzedawców na skuterach i możemy we własnym tempie oglądać tutejsze codzienne życie. Duże ożywienie wśród francuskojęzycznej wycieczki wywołuje rosnąca przy drodze marihuana, chociaż zapewne ma równie minimalne stężenie substancji psychoaktywnych co polskie konopie. W agroturystyce jemy nie za dobrą zupę z kapustą j ryżowymi kluskami. Nasza przewodniczka siedzi w swoim towarzystwie. W ogóle nie za bardzo się możemy się z nią dogadać i nie usłyszymy pewnie tylu ciekawostek o okolicy, co inne wycieczki. Za to wiemy już, czemu tutejsi ludzie nie przejmują się komarami – podobno gryzą one tylko turystów. Miejscowi ludzie zajmują się tu uprawą kwiatów (głównie storczyków), ryżu i kukurydzy. W tej wsi mieszka inne plemię – tutejsze kobiety noszą na głowie złożone czerwone chusty, które mogą przypominać czapkę Mikołaja. Teraz to my ustalamy tempo wycieczki i możemy np. zajrzeć do miejscowej szkoły i robić tyle przerw na zdjęcia, ile nam się podoba. Jesteśmy oczarowani wietnamską wsią.