Lao Chai


Wieś Lao Chai i Ta Van

Obiad jemy w wiosce, którą trudno nazwać piękną. Błoto, stragany, murowane domy bez drzwi ani elewacji czy jeżdżące między pieszymi skutery nie robią dobrego wrażenia. Widoki na okolice za to są piękne. Homestay (agroturystyka) dla turystów są natomiast znacznie czystsze i ładniejsze. Mimo wszystko nie chcemy tu zostać, bo spanie w altanie nie wydaje się łączyć z unikaniem wieczornych malarycznych komarów. Reszta drogi prowadzi przez dalszą okropną wioskę w pięknej okolicy. Wszechobecny brud nie psuje niesamowitego wrażenia jakie robią wielkie paprocie, jeszcze większe bambusy, bananowce i wodospady, z których każdy byłby w Polsce atrakcją turystyczną. Reszta naszej wycieczki zostaje na miejscu nocując w agroturystykach, a nas wan zawozi do hotelu w mieście. Za bycie sympatycznym i pomoc w ściągnięciu mnie z gliniastego wzgórza, dajemy przewodniczce napiwek. Dzisiaj widzieliśmy więcej Hmongów niż turystów, więc w sumie jest to jeszcze miejsce zupełnie nie zgwałcone przez masową turystykę.

 

Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Sklep.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Stragan warzywny.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Szkola wiejska.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Budowa domu.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Dom pokryty eternitem i bananowiec.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Krajobraz pol ryzowych.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Chlopiec niesie kure.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Chlopcy niosa kury.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Krajobraz pol ryzowych.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Budowa domu.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Krajobraz pol ryzowych.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Produkcja kadzidel.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Produkcja kadzidel.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Stragan z miesem.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Fryzjer wiejski.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Dziewczynki i kobiety z plemienia Hmong.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Dziewczynka z plemienia Hmong sprzedaje pamiatki.
Fot. Mateusz Grochocki/East News Wietnam, Sapa, 10.2017. Wioska Lao Chai w gorach polnocnego Wietnamu. Kladka piesza.

Sapa

Wchodzimy do hotelu brudniejsi niż bezdomni i zamawiamy pranie (200k) wszystkiego, co mam na sobie – łącznie z butami i kurtką. Idziemy jeszcze na zakupy, by zdążyć przez wieczornymi komarami. Agnieszce bardzo się podoba tutejsze rzemiosło, więc kupuje sobie trochę rzeczy, w cenach wciąż śmieszne małych jak na polskie warunki. O tej porze Sapa wydaje się przyjemna i cieszy nas tutejszy spokój. W hotelowej jadalni była chyba jakaś sroga impreza, bo załoga sprząta szkło i jedzenie z podłogi (i tak poprosili nas przyjść dużo później). Podczas gdy my zajadamy nasze pseudoeuropejskie, turystyczne menu uzgodnione z agencją wycieczkową, kelnerzy jedzą pachnące pho i bun cha. Po nocy widzimy jeszcze nocnych jeźdźców, przed którym nas tu ostrzegano – młodych chłopaków jeżdżących po nocy za szybko na motorach.