Wzgórze Żydowskie


Wzgórze Żydowskie
Dziś wybieramy się na Montjuic – górę, która ciągle rzucała mam się w oczy, ale do tej pory znajdowaliśmy zawsze coś ciekawszego do zobaczenia. Na górę wjeżdża się podziemną kolejką zębatą, a dalej metrem (taniej niż kolejką linową). Na szczycie znajduje się jakiś fort, ale nad bardziej ciekawi widok na port przeładunkowy i promy na Baleary.

 

Stadion
W drodze powrotnej oglądamy stadion olimpijskj z 1992 roku. I tu niemożliwość – nie ma biletów, ani rezerwacji, po prostu otwarta brama. Jak wiele tego typu obiektów, po imprezie, na którą go zbudowano, nie ma na niego specjalnego pomysłu.

 

Katalońskie Muzeum Sztuki
Na wzgórzu stoi jeszcze ogromne jak Pałac Kultury Muzeum Sztuki Katalońskiej – pełni też ten sam cel: jest widoczne z każdego punktu miasta i pokazuje, kto tu rządzi. Ten potężny budynek mówi “Tu jest Katalonia, a nie Hiszpania i lepiej nie zadzierajcie z nami”. Do pałacu prowadzą jeszcze większe schody, na których sprzedają pamiątki na kocach, a ludzie robią sobie zdjęcia.

Placa de Espanya
Schody prowadzą na jeszcze większy, jakby socrealistyczny plac z potężnymi wieżami. Widać nie trzeba mieć socjalizmu, by stosować na koszmarną, monumentalną urbanistykę. Przy placy zniajduje się Arena de Barcelona – była arena walk z bykami, a dziś centrum handlowe. Jedziemy stąd autobusem nad morze – znalazłem świetną aplikację Here, która wyszukuje połączenia autobusowe offline i pokazuje ich trasy.


Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.