Category Archives: słowa

Zakazane Miasto


Baluj jak Mongoł Dziś nie jest i tak najlepszy dzień na łażenie po mieście, bo powietrze jest wyjątkowo zanieczyszczone a widoczność słaba. Kiepsko sobie radzimy z organizowaniem śniadań w Chinach, więc dziś jemy mango z zupą z proszku. A pod blokiem jacyś Mongołowie jedzą pierogi i piją wódkę. Nawet mnie […]

Qianmen


Generałowie w metrze Mamy już dość pierogów na śniadanie (nie wierzę, że coś takiego napisałem) i idziemy kupić coś gotowego w sklepie 7-11. Po drodze widzimy musztrę i parawojskową odprawę masażystów czy fryzjerów przed pracą (chińska medycyna tradycyjna jest tu bardzo popularna). Znaleźliśmy trochę bliższą stację metra, mamy więc nadzieję […]

Xuanwu


Hutongi dzielnicy Xuanwu Próbujemy dojść do cesarskiej bramy Qianmen i ulicy restancji Qianmen Dajie, ale odległości pokonywane w tym mieście (niestety autobus, z jego oznaczeniami wyłącznie po chińsku, nie jest tak przyjazny jak metro) nas pokonują. Przypadkiem po drodze trafiamy na ogromny, właśnie wyburzany hutong. W jednej strony wygląda to […]

Świątynia Nieba


Smog Nasz poranek jest ciężki, przede wszystkim dlatego, że wstajemy mniej więcej o tym czasie, o którym w Polsce byśmy poszli spać. Mimo że udaje mi się zasnąć dopiero nad ranem, to jakoś udaje nam się zwlec przez 10. Na śniadanie jemy wczorajsze owoce. Zanieczyszczenie powietrza w Pekinie jest dużym […]

Chongwenmen


WAW Celnikowi nie podoba się mój 3-letni paszport, w którym na zdjęciu miałem jeszcze długie włosy. No szkoda, że znów będę musiał go wymienić. Na lot czekają prawie sami Chińczycy. Ci młodzi nie specjalnie się od nas różnią, ale ci starsi są trochę egzotyczni i bardzo głośni. W sumie nie […]

Wzgórze Żydowskie


Wzgórze Żydowskie Dziś wybieramy się na Montjuic – górę, która ciągle rzucała mam się w oczy, ale do tej pory znajdowaliśmy zawsze coś ciekawszego do zobaczenia. Na górę wjeżdża się podziemną kolejką zębatą, a dalej metrem (taniej niż kolejką linową). Na szczycie znajduje się jakiś fort, ale nad bardziej ciekawi […]

La Ribera


Jeszcze kilka spraw o Barcelonie: • jeśli chodzi o turystów, to jest tutaj nawet sporo Polaków, ale żadnych ulotek czy audioprzewodników po polsku nie ma (a pierwszy raz akurat potrzeba). • Ogólnie to to miasto jest jakieś takie brudne i kręci się tu dużo dziwnych ludzi. Jak to na Zachodzie […]

Tibidabo


  Platforma O 4 w nocy budzi nas dystkoteka i nie daje spać do 7. Hiszpanie to naprawdę zabawowy naród. Na mój gust to za bardzo, ale ja już chyba jestem stary, bo ja akurat nie szedłbym na imprezę na 4 w nocy. Dziś to w ogóle jest szaleństwo, bo […]

Eixample


Avenida de Gaudi Spod Sagrady Familii idziemy deptakiem Gaudiego. Oglądamy typowe barcelońskie rozwiązania urbanistyczne: szerokie aleje i dokładnie takie same kwartały kamienic ze ściętymi rogami (gdyby nie one to byłoby dopiero klaustrofobicznie). Może i wygląda to wielokomiejsko, ale roślinności nie ma praktycznie w ogóle, a psy robią kupę na chodnikach. […]

El Raval


La Rambla Dzień zaczynamy od słynnego barcelońskiego deptaku La Rambla. Jak się okazuje, zupełnie niepotrzebnie, bo samo miejsce wydaje się nieciekawe i całkowicie zadeptane przez turystów. Owszem, niektóre kamienice są ładne (jedną jest na przykład inspirowana kulturą wschodniej Azji), ale tłumy na ulicy skutecznie psują nam humor. La Rambla ma […]

Barceloneta


La Barceloneta Trochę przypadkiem trafiamy do Barcelonty – imprezowej, hipisowskiej i modernistycznej dzielnicy nad morzem. Tu się pije nawet w środku dnia, ale za to miłe wrażenie sprawia kilka kwartałów bez samochodów. Nad morzem kuszą rybne restauracje, ale to zwykle za duży wydatek. Sama plaża jest brudna i sprawia raczej […]

Barri Gotic


Zbiórka na Okęciu Do Barcelony lecimy samolotem. Bilety są dość tanie, bo kupowałem je w styczniu(!) – normalnie to dość drogi kierunek. Na wycieczkę lecimy z rodzicami Agnieszki – ostatnie pieniądze ze ślubu postanowiliśmy wydać na spełnienie marzenia Agnieszki z dzieciństwa i wzięcie mamy w zagraniczną podróż. Dla niej wszystkie […]

Murano – wyspa


O dziadowaniu Wracamy z Wenecji jeden dzień wcześniej, niż zarezerwowaliśmy hotel, więc nie wiem, czy i tak za niego nie zapłacimy. Prawo gospodarki internetowej – generalnie wszystko jest i tak taniej, ale za wszystko musisz zapłacić z góry i na pewno nikt Ci nic nie zwróci. No ale nie będę […]

San Marco


Plac św. Marka Jakiś konkretnych znanych zabytków poza placem św. Marka w Wenecji w zasadzie nie ma (obejrzeliśmy kilka kościołów i kilkaset pięknych kamienic), więc po kilku godzinach krążenia bez celu, postanawiamy się w końcu tam udać. I to był niestety taki sobie pomysł, bo na drodze między Piazzale Roma […]

Murano – kanały


Gdzie Nicea, a gdzie Wenecja Najważniejsza wiadomość to fakt, że wracamy do Polski wcześniej (a właściwie tak, jak planowaliśmy) ze względu na zagrożenie terrorystyczne na tym wielkim odpuście i pokazie fajerwerków. W ogóle staramy się unikać tłumów i poruszamy się po mieście wodnym autobusem (20e). Murano Wysepka Murano jest znana […]

Canal Grande


Canal Grande Najbardziej charakterystyczną cechą Wenecji są kanały zamiast dróg – wzdłuż niektórych są poprowadzone chodniki, a z niektórych bezpośrednio wchodzi się do budynków. Największym kanałem jest Canal Grande, po którym kursują gondole  (a często stoją w korku z turystami), wodne taksówki (tańsza wersja) i tramwaje (najtańsze czyli 7,5e). Wzdłuż […]

Dorsoduro


Wenecja Do Wenecji (sensu stricto czyli części na wyspie) przyjeżdżamy tramwajem – tym samym mostem jadą jeszcze pociągi, autobusy i samochody (te trzeba zostawić przed miastem). Pierwsze, co widzimy, i co stanowczo poprawia mi humor to fakt, że to miasto po prostu żyje, a nie jest skansenem-muzeum-cyrkiem-ze-śpiewającymi-gondolierami. Normalnie są tu […]

San Polo


Kraje kieszonkowe Ponieważ na chorwackim wybrzeżu jest dla nas za gorąco, postanawiamy po drodze wpaść do Wenecji Dziś właściwie cały dzień spędzimy w drodze i to jest jednak minus wycieczki yarisem – 5 dni tego wyjazdu spędzimy w samochodzie. Droga w Chorwacji już znana, bo wracamy tą samą, ale tutaj […]

Jeziora Plitwickie


Jeziora Plitwickie Krajobraz w chorwackich górach zupełnie nie przypomina wypalonego słońcem wybrzeża – tKrajobraz w chorwackich górach zupełnie nie przypomina wypalonego słońcem wybrzeża – tu czujemy się dokładnie jak w polskich Bieszczadach. Mimo że jesteśmy jeszcze trochę na południe o Krk, to jest tu o 10 stopni chłodniej i rosną […]

Rovinj


Rovinj Kolejne miasto w Istrii – ponoć najpiękniejsze – ma już zdecydowanie południowy klimat. Jest brudniej, zdecydowanie za gorąco, roślin prawie nie ma i niestety pojawia się też trochę turystycznego cwaniactwa. Ulice zajmują kramy sprzedające lepsze i gorsze pamiątki, a ktoś próbuje sprzedać mi 1/8 arbuza za 10 zeta. Ale […]

Krk


Krk Mimo że Chorwacja dopiero się zaczyna, krajobraz jest już bardzo południowy. Dziś jedziemy (bo jest most) na pierwszą z dalmatyńskich wysp, żeby zobaczyć coś innego niż kolejne średniowieczne miasteczka. Tutaj Krajobraz to już tylko słońce, morze, jałowe skały i tłumy niemieckich, i polskich turystów. Jest naprawdę gorąco, choć termometr […]

Piran


Istria Dzisiejszy dzień zaczynamy od wizyty w Piranie – śródziemnomorskiego miasteczka na Adriatykiem. Całą wycieczkę właściwie sponsoruje fakt, że Agnieszka zobaczyła gdzieś zdjęcie z Piranu i jej się tak tam spodobało. W południowej części Słowenii klimat zmienił się całkowicie na śródziemnomorski – trawa jest wypalona, drzewa – karłowate, wszędzie cykają […]

Lublana


Lublana Słowenia to taki kieszonkowy kraj, który bardziej pasuje na poruszanie się rowerem, niż samochodem. Ale drogi też mają bardzo dobre i po pół godziny drogi dojeżdżamy do stolicy, i właściwie od razu żałujemy, że nie zostaliśmy dłużej w górach. Lublana to głównie bloki i problem z parkowaniem. Starówkę, owszem, […]

Przełomy Vintgaru


Jezioro Bohinjskie Na koniec jeszcze jedziemy obejrzeć kolejne górskie jezioro. Wjeżdżamy do Parku Narodowego Trygław (to ten szczyt, który widać na fladze Słowenii). Ciągle mijamy rowerzystów lub turystów z plecakami i namiotami. My tutaj z yarisem i bez przygotowania do trekkingu niestety wiele nie zobaczymy. Ludzie kąpią się w jeziorze […]

Mikulov


Via Adriatica Decyzję o wyjeździe mniej więcej do Chorwacji podjęliśmy wczoraj i cały dzień upłynął nam na przygotowaniach. Mam szczerze dość sztywnych dat określonych przez daty tanich lotów, które wybiera się nie mając pojęcia, ile czasu warto spędzić w danym miejscu. Na pewno wrócimy na 30 lipca, bo kolega Agnieszki […]