Category Archives: słowa

Ponte Dom Luiz I


Ponte Luiz I Porto jest położone na wysokich brzegach Rio Douro (Złotej Rzeki), w związku z tym mosty w tym mieście również są wysoko położone. Jeden z nich, pieszo-tramwajowy Ponte Luiz I, jest najbardziej znanym zabytkiem Porto. Sam most budował uczeń Gustawa Eiffela, więc przypomina on kartowanie najbardziej znanego symbolu […]

Dolne Porto


Do miasta jedziemy sami autobusem linii 500 (2e/os.). Na oko ponad połowa pasażerów to turyści. Droga wiedze przy brzegu Złotej Rzeki, nieraz po kładkach przypominających mosty zbudowane wzdłuż nurtu rzeki. Po drodze mijamy ładne, pokryte kafelkami kamienice, barki służące do transportu wina z winiarni w górze rzeki i dekoracje na […]

Straumsbukta


Na końcu świata paruje morze Jedziemy mniej więcej tam gdzie wcześniej – na położoną w stronę morza wyspę Kvaløya, bo wydaje nam się najciekawsza ze względu na wysokie góry. Tym razem jednak wybieramy jej południowy brzeg, w stronę miejscowości Straumsbukta (bukta to po norwesku zatoka). Widać, że nie jest to […]

Kvaloya


Dziś jest zimniej niż wcześniej – temperatura dochodzi do -18*C. Pojawiła się też wilgotność i wszystko, łącznie z drogami i samochodem jest oszronione. Musimy opuścić mieszkane do południa i niestety nie udaje nam się wyruszyć wcześnie. To już po zachodzie słońca, więc cały okolica jest wypełniona pastelowymi kolorami kilkugodzinnego wieczora, […]

Floya


Kolejka Fjellheisen Na ląd (Tromso leży na wyspie Tromsøya) przeprawiliśmy się, żeby wjechać kolejką na górę Fløya. Nie jest to tania rzecz (190 NOK za osobę za cztery minuty jazdy!), ale podejście 400 m w zimie (a tu jest bardzo dużo śniegu) wydało nam się absolutnie niemożliwe. Tym bardziej, że […]

Tromso


Śniadanie przerywa nam zarządczyni mieszkania wraz z majstrem o wyjątkowo swojskich rysach twarzy, który (bardzo zgrubnie) mierzy kuchenkę, w związku z jej awarią. Dziś jesteśmy zmęczeni, bo samo poruszanie się w tych wszystkich zimowych ubraniach jest wyczerpujące. Irek nie nadaje się dziś na wycieczkę, więc jedziemy autobusem do miasta. Komunikacja […]

Arktyka


Daleka Północ Tromso jest położone bardzo daleko na północy. Naprawdę bardzo daleko. To jedno z ostatnich większych miast wysuniętych tak daleko na północ w Europie – dalej niż Murmańsk, Reykjavik czy Nuuk (stolica Grenlandii). Tak daleko, że zorzę polarną można tam obserwować na głową, a nie – jak w wielu […]

Sapa


Ucieczka przed komarami Zdecydowaliśmy się jechać w góry – do Sapa. Czujemy się już lepiej i tam prawdopodobnie jest znacznie mniej komarów. Sapa jest położone w górach (Ok. 1600 m), więc temperatury wynoszą kilkanaście stopni o tej porze roku. Podróż odbywa się nocnym autobusem z kuszetkami. Trochę to bez sensu […]

Wyspa Cat Ba


    Wyspa Cat Ba Druga strona wyspy ma zupełnie inny charakter – to taki smutny, zaniedbany, socjalistyczny kurort z napieprzającym całą dobę disco z barów i opustoszałą promenadą. Nie ma tu nic ciekawego, więc popołudnie przeznaczamy na odpoczynek. Nasza wycieczka znów się podzieliła na kilka hoteli. Nasz wydaje się […]

Zatoka Ha Long


Wietnam podróżny Dziś wyjeżdżamy z Hanoi na wycieczkę zorganizowaną do zatoki Ha Long. Jazda trwa ok. 4 godzin (tu się wolno jeździ), a po drodze przewodnik sprzedaje nam co do słowa te same i podstawowe fakty o Wietnamie. Cóż, tamten miał chyba więcej obycia, bo wiedział, żeby nie wspominać wśród […]

Targ w Hanoi


  Stara dzielnica Hanoi czyli 34 ulice straganów i sklepów Hanoi trochę nam się nudzi po trzech dniach. Dobrze się złożyło, że jutro już z niego wyjeżdżamy. Nie byliśmy wczoraj pod wrażeniem najbardziej popularnych atrakcji turystycznych, więc decydujemy się dziś po prostu pójść na spacer i zdjęcia po Starej Dzielnicy. […]

Świątynia literatury


Nie chce nam się wstawać na niezbyt dobre hotelowe śniadanie, więc dzień zaczynamy od popularnych w Hanoi bagietek z pasztetem i wieprzowiną. Je też zostawili po sobie Francuzi, choć to raczej Wietnamczycy dodali do nich kolendrę. To wciąż są tylko kanapki, ale wyjątkowo dobre i tanie (20-25k), a kawa z […]

Ninh Binh


Od rana w naszym hotelu pracuje człowiek, którego jedynym zadaniem jest otwierać drzwi przed gośćmi. A my dziś jedziemy na wycieczkę zorganizowaną do miasta Ninh Binh i rezerwatu natury Tam Coc. Nie do końca mieliśmy wybór, kiedy chcemy na nią jechać, ale dobrze chyba wyszło, bo wczoraj to miasto nas […]

Stara dzielnica Hanoi


DBX -> HAN Loty zlewają nam się w jeden do tego stopnia, że zastanawiamy się, czy nie lecieliśmy do Dubaju tym samym samolotem, co teraz z niego wylatujemy. Agnieszce udało się trochę pospać, ale ja pilnowałem bagaży na lotnisku. Dostaliśmy w samolocie jakieś dziwne wietnamskie spaghetti na śniadanie. Na lotnisku […]

Wokół cesarskich murów


Huahanmen Resztę dnia kręcimy się po hutongach. Tych zaniedbanych, do wyburzenia i tych mniej lub bardziej turystycznych. Kręcimy się cały czas w (północnych) okolicach Zakazanego Miasta, więc ciągle nas zaczepiają rikszarze, sprzedawcy maoistowskich czapek lub przewodnicy. Na szczęście tutaj, w odróżnieniu od krajów arabskich, rozumieją “nie”. Ludzi jest tak dużo, […]

Wzdłuż rzeki Yu He


Nanluogu Xiang Ponieważ nie udaje nam się iść tam, gdzie pierwotnie planowaliśmy, więc idziemy za tłumem na Nanluogu Xiang – jedyną ładną pekińską ulice według słynnego wydawnictwa przewodników Lonely Planet. Ludzi jest naprawdę bardzo dużo i właśnie dlatego staraliśmy się nie zwiedzać w weekend. Ulica Nanluogu Xiang to po prostu […]

Wangfujing


Północne wyjście z Zakazanego Miasta to trochę taki chiński bałagan pełen pułapek dla turystów. Stacja metra jest zbyt daleko, żeby do niej iść, a jedyny autobus jadące z powrotem do centrum kosztuje siedem razy więcej niż normalny (to znaczy że kosztuje 15y, a normalny 2). Nasz turystyczny środek transportu (trolejbus […]

Świątynia Tianning


Świątynia Tianning O tej świątyni nie ma ani słowa w przewodniku Lonely Planet, ale przyciąga nas do niej potężna pagoda. Z samego tego powodu jest chyba warta uwagi, bo ta kamienna wieża jest wielkości komina od cegielni. Wygląda to wszystko jakoś indyjsko, a wierzący obchodzą tę pagodę dookoła. Do metra […]

Świątynia Białego Obłoku


Imperium Chińskie Przed wylotem z Polski planowałem różne wycieczki z Pekinu, ale szybko okazało się, że to miasto jest tak wielkie, że wyjazd do innego to byłaby prawdziwa wyprawa. Nawet takie Chengde pod Pekinem to jak wycieczka z Warszawy do Krakowa, a całe Chiny są tak wielkie jak Europa. Postanawiamy […]

Wzgórze Węglowe


Park Jingshan Wchodzimy na Wzgórze Węglowe, które chroniło Pałac Cesarski przez złymi duchami, za które kiedyś uważano burze piaskowe. Wzniesienie na północ od Zakazanego Miasta miało też jakieś znaczenie dla feng shui, ale dziś liczą się tylko widoki. Na szczycie wszyscy wchodzą na świątynie i starają się zrobić dobre ujęcie, […]

Nefrytowa Wyspa


Nefrytowa Wyspa Na wyspie, do której udaje nam się dopłynąć promem (10y), widzimy młodego człowieka ćwiczącego kaligrafię wodą na chodniku. Dziś jakoś wszystko nam się udaje i bez żadnego przypału udaje nam się wejść na dagobę – buddyjski religijny pomnik w kształcie dzwonu. Trochę bez sensu akurat tu wchodzimy, bo […]

Park Beihai


Park Beihai Dziś jedziemy do parku w samym centrum miasta, którego nie udało nam się jeszcze odwiedzić. Zawsze czekaliśmy na lepszą pogodę, bo trochę bez sensu jest spędzać dzień w parku, jeśli jest pochmurno i nie można zdjęć maski przeciwsmogowej. Jak to w chińskim parku, jest dużo jeziorek, bambusów, kwiatków […]

Guanqumen


Wczoraj próbowaliśmy jeszcze wrócić do domu skrótem przez dworzec, ale nie udało nam się. Na dworzec nie można wejść bez biletu, a sama okolica wydaje się trochę szemrana. Przed budynkiem widzieliśmy tylko tłumy ludzi siedzących na placu i czekających na swój pociąg oraz ogromne kolejki do kas. Ciekawe, bo Pekińczycy […]

Centralna Dzielnica Biznesowa


Hutong Dazhalang Xijie Dziś znów jesteśmy na hutongu, bo to nam się w Pekinie podoba najbardziej. Zwykle kręcą się tu po prostu miejscowi z dziećmi lub pieskami, ale jest też kilka barów i restauracji. Fotografujemy takie rzeczy jak sklepy z akcesoriami do kaligrafii, ogród ukryty między domami i wszechobecne stragany […]

Dashilan Zachodni


Dashilan W drodze powrotnej głodni wracamy na najstarszą pekińską ulicę targową, ale żadna lokalna jadłodajnia nas nie urzeka. Wiele nie ma szyldów, a żadna – menu napisanego po łacinie. Jednak nasze bary w centrum handlowym może są mniej autentyczne, ale przynajmniej potrafimy coś w nich zamówić za pomocą wskazywania palcem. […]