Category Archives: krajobraz

Piran


Istria Dzisiejszy dzień zaczynamy od wizyty w Piranie – śródziemnomorskiego miasteczka na Adriatykiem. Całą wycieczkę właściwie sponsoruje fakt, że Agnieszka zobaczyła gdzieś zdjęcie z Piranu i jej się tak tam spodobało. W południowej części Słowenii klimat zmienił się całkowicie na śródziemnomorski – trawa jest wypalona, drzewa – karłowate, wszędzie cykają […]

Lublana


Lublana Słowenia to taki kieszonkowy kraj, który bardziej pasuje na poruszanie się rowerem, niż samochodem. Ale drogi też mają bardzo dobre i po pół godziny drogi dojeżdżamy do stolicy, i właściwie od razu żałujemy, że nie zostaliśmy dłużej w górach. Lublana to głównie bloki i problem z parkowaniem. Starówkę, owszem, […]

Przełomy Vintgaru


Jezioro Bohinjskie Na koniec jeszcze jedziemy obejrzeć kolejne górskie jezioro. Wjeżdżamy do Parku Narodowego Trygław (to ten szczyt, który widać na fladze Słowenii). Ciągle mijamy rowerzystów lub turystów z plecakami i namiotami. My tutaj z yarisem i bez przygotowania do trekkingu niestety wiele nie zobaczymy. Ludzie kąpią się w jeziorze […]

Jezioro Bledzkie


Wiedeń Austria powitała na małymi, ładnymi miasteczkami i polami słoneczników (a gdzieniegdzie i winnicami). Szybko jednak zaczęła się autostrada, z której nie widać zupełnie nic. Zatrzymaliśmy się w Wiedniu na kawie i łososiu w Ikei. Szukaliśmy też przejściówki do ładowarki do Fuji w MediaMarkcie (popsuła się), ale mieli tam tylko […]

Central Park


Central Park Po południu idziemy jeszcze zobaczyć Central Park, który – jak się okazuje – jest od nas tylko trzy przecznice na północ. Central Park to ogromny (5 kilometrów długości) i właściwie jedyny prawdziwy park na Manhattanie, miejsce bardzo popularne w amerykańskich filmach. Nam od razu przez asfaltowe ścieżki i […]

Florida Keys


Okazało się, że Irek przyleciał wczoraj jeszcze później niż ja i jeszcze bardziej zmęczony. Kolejny dzień zaczynamy od odebrania wynajętego samochodu, co okazuje się z zasięgu krótkiego spaceru. Wynajęcie samochodu to tutaj jakaś groszowa sprawa (od 20 za dzień) i wszyscy tak robią.   Coral Gables Sporo nazw w Miami […]

Naples


Marco Island Nie udaje nam się za to zobaczyć rezerwatu Fakahatchee (te dziwne tutejsze nazwy są chyba pochodzenia indiańskiego), bo mamy zbyt nisko zawieszony samochód lub jest za wysoki poziom wody, lub po prostu te parki są kiepsko oznaczone. Po godzinnej jeździe (od czasu do czasu znaki ostrzegają przed pumami […]

Everglades


US1 Dziś rano wracamy na kontynent i w sumie cały dzień zajmuje nam droga, więc próbujemy zrozumieć zasady tutejszego ruchu na drodze. Amerykanie raczej nie stosują kierunkowskazów (w sumie ich samochody nawet ich nie mają – migają stopem) i bardzo chętnie zajeżdżają drogę zmieniając pas. Śmieszymy jest jeszcze pas dla […]

Półwysep Khasab


Płyniemy szalupą Dziś jestesmy w Khasab – enklawie Omanu w północnej części tego kawałka półwyspu arabskiego. Ale jeśli myślicie, że druga część Omanu przypominającą Obwód Kalinigradzki, jest dziwna to gdzieś po drodze mijaliśmy enklawę Omanu w kształcie obwarzanka z ZEA w środku i dookoła. Khasab leży na półwyspie Masandan, który […]

Wyspa Texel


Dziś zaczynamy dzień wcześnie, bo jeszcze przed świtem pakujemy się w pociąg na północ Holandii. Budzącą się Holandia wygląda dość zwyczajnie, chociaż wciąż dziwi mnie, że Ci ludzie nigdy się nie spieszą. Bliżej Amsterdamu widzimy wiele zakładów przemysłowych. Den Helder Po jakiejś 1:15 h i 13e dojeżdżamy do końcowej stacji […]

Miyajima


Dziś w naszym centrum handlowym hotelu odbywa się chyba ślub, bo pod recepcją kręcą się odpicowani młodzi ludzie (więc wygląda to bardziej ba studniówkę). A na mieście jest mecz drużyn baseballowej Hiroshima Crabs, bo widzimy wielu kibiców. Idziemy na dworzec, na którym mają być potem do odebrania nasze walizki – […]

Okunoshima


Droga Wczorajszą bezsensowną wspinaczkę wynagradza nam widok na wyspy na Morzu Wewnętrznym. Po nieporozumieniu z obsługą hotelową (wczoraj byli bardzo sympatyczni młodzi ludzie, którzy nie robili problemów, a dziś jakaś marudna baba) zostawiamy w nim bagaże i wyruszamy na wycieczkę na Okurozimę zwaną Wyspą Królików. Okazuje się, że w samym […]

Arashiyama


Arashiyama Dziś znów jedziemy pod Kyoto (nie mówiłem, że w tym mieście wszystko jest od siebie za daleko?), żeby zobaczyć słynny bambusowy gaj. Mam nadzieję, że okaże się ciekawy, bo specjalnie dla niego niosę na plecach teleobiektyw. Wysiadamy jednak na złej stacji kolejowej i wszystko oglądamy w odwrotnej kolejności niż […]

Gion


Higashyiama Schodząc ze świątyni idziemy przez bardzo ładna starą zabudowę (tzw. tutaj preserved streets – zachowane ulice). Przechadzające się po ulicach kobiety w kimono robią fajny klimat. Chociaż same domy mieszczą troche dziwne lokale – głównie sklepy z ładnie zapakowanymi, ale niedobrymi ciastkami ze słodkiego, fioletowego ziemniaka, fasoli lub zielonej […]

Kamakura


Fujisawa W Fujisawie zostajemy do jutra, bu musimy trochę odpocząć. Nie jest tu zbyt pięknie, ale mamy tani hotel i wszystko jest blisko – w okolicy jest stacja kolejowa, tramwaj i dworzec autobusowy, sklepy, targi, jedzenie na wynos i pralnia. Gdzieś niedaleko jest też podobno plaża. Wszystko czego trzeba do […]

Pociągiem przez Honsiu


Dzień zaczęliśmy od śniadania w piekarni. Do tej pory Japonia nie kojarzyła mi się z piekarniami, ale teraz już będzie. Podobne dobre piekarnie ze słodkimi bułkami były w Hongkongu, ale tu też na szczęście są wytrawne i kanapki. Tutaj często je się zwykłe kotlety wieprzowe w panierce i można kupić […]