Category Archives: street

Dolne Porto


Do miasta jedziemy sami autobusem linii 500 (2e/os.). Na oko ponad połowa pasażerów to turyści. Droga wiedze przy brzegu Złotej Rzeki, nieraz po kładkach przypominających mosty zbudowane wzdłuż nurtu rzeki. Po drodze mijamy ładne, pokryte kafelkami kamienice, barki służące do transportu wina z winiarni w górze rzeki i dekoracje na […]

Ostatni dzień w Hanoi


Po wczorajszym trekkingu budzimy się tak zmęczeni, że szybko decydujemy, że nie będziemy na siłę wyszukiwać atrakcji turystycznych w Hanoi i sobie odpoczniemy. Jeśli coś nie wydaje się ciekawe nawet na pięknych zdjęciach w internecie, to w rzeczywistości tym bardziej nie będzie warte wycieczki. To nie jest tak ciekawe miasto, […]

Na wietnamskiej wsi


Dzisiejszy trekking zaczynamy z inną przewodniczką. Idziemy z nią sami. Szybko po wyjściu z miasta pojawiają się pomagierzy z pamiątkami na sprzedaż (Hmongówny ze „śmietniczkami” na plecach). O dziwo udaje nam się je spławić, po małym small talku, argumentem, że w sumie wszystko już mamy. Chociaż czasem jest zbyt dużo […]

Lao Chai


Wieś Lao Chai i Ta Van Obiad jemy w wiosce, którą trudno nazwać piękną. Błoto, stragany, murowane domy bez drzwi ani elewacji czy jeżdżące między pieszymi skutery nie robią dobrego wrażenia. Widoki na okolice za to są piękne. Homestay (agroturystyka) dla turystów są natomiast znacznie czystsze i ładniejsze. Mimo wszystko […]

Wioska Cat Cat


  Wioska Cat Cat Z kurortu Sapa schodzimy w dolinę do turystycznej wioski Czarnych Hmongów. Na początku jest bardzo turystycznie – wejście jest biletowane i od razu witają nas sklepy z pamiątkami, ale potem zaczyna się robić dziwnie, gdy brudne dzieci, ubrane w odświętne ubrania dla turystów, żebrzą o pieniądze […]

Sapa


Ucieczka przed komarami Zdecydowaliśmy się jechać w góry – do Sapa. Czujemy się już lepiej i tam prawdopodobnie jest znacznie mniej komarów. Sapa jest położone w górach (Ok. 1600 m), więc temperatury wynoszą kilkanaście stopni o tej porze roku. Podróż odbywa się nocnym autobusem z kuszetkami. Trochę to bez sensu […]

Wyspa Cat Ba


    Wyspa Cat Ba Druga strona wyspy ma zupełnie inny charakter – to taki smutny, zaniedbany, socjalistyczny kurort z napieprzającym całą dobę disco z barów i opustoszałą promenadą. Nie ma tu nic ciekawego, więc popołudnie przeznaczamy na odpoczynek. Nasza wycieczka znów się podzieliła na kilka hoteli. Nasz wydaje się […]

Targ w Hanoi


  Stara dzielnica Hanoi czyli 34 ulice straganów i sklepów Hanoi trochę nam się nudzi po trzech dniach. Dobrze się złożyło, że jutro już z niego wyjeżdżamy. Nie byliśmy wczoraj pod wrażeniem najbardziej popularnych atrakcji turystycznych, więc decydujemy się dziś po prostu pójść na spacer i zdjęcia po Starej Dzielnicy. […]

Świątynia literatury


Nie chce nam się wstawać na niezbyt dobre hotelowe śniadanie, więc dzień zaczynamy od popularnych w Hanoi bagietek z pasztetem i wieprzowiną. Je też zostawili po sobie Francuzi, choć to raczej Wietnamczycy dodali do nich kolendrę. To wciąż są tylko kanapki, ale wyjątkowo dobre i tanie (20-25k), a kawa z […]

Stara dzielnica Hanoi


DBX -> HAN Loty zlewają nam się w jeden do tego stopnia, że zastanawiamy się, czy nie lecieliśmy do Dubaju tym samym samolotem, co teraz z niego wylatujemy. Agnieszce udało się trochę pospać, ale ja pilnowałem bagaży na lotnisku. Dostaliśmy w samolocie jakieś dziwne wietnamskie spaghetti na śniadanie. Na lotnisku […]

Wokół cesarskich murów


Huahanmen Resztę dnia kręcimy się po hutongach. Tych zaniedbanych, do wyburzenia i tych mniej lub bardziej turystycznych. Kręcimy się cały czas w (północnych) okolicach Zakazanego Miasta, więc ciągle nas zaczepiają rikszarze, sprzedawcy maoistowskich czapek lub przewodnicy. Na szczęście tutaj, w odróżnieniu od krajów arabskich, rozumieją “nie”. Ludzi jest tak dużo, […]

Wzdłuż rzeki Yu He


Nanluogu Xiang Ponieważ nie udaje nam się iść tam, gdzie pierwotnie planowaliśmy, więc idziemy za tłumem na Nanluogu Xiang – jedyną ładną pekińską ulice według słynnego wydawnictwa przewodników Lonely Planet. Ludzi jest naprawdę bardzo dużo i właśnie dlatego staraliśmy się nie zwiedzać w weekend. Ulica Nanluogu Xiang to po prostu […]

Wangfujing


Północne wyjście z Zakazanego Miasta to trochę taki chiński bałagan pełen pułapek dla turystów. Stacja metra jest zbyt daleko, żeby do niej iść, a jedyny autobus jadące z powrotem do centrum kosztuje siedem razy więcej niż normalny (to znaczy że kosztuje 15y, a normalny 2). Nasz turystyczny środek transportu (trolejbus […]

Świątynia Tianning


Świątynia Tianning O tej świątyni nie ma ani słowa w przewodniku Lonely Planet, ale przyciąga nas do niej potężna pagoda. Z samego tego powodu jest chyba warta uwagi, bo ta kamienna wieża jest wielkości komina od cegielni. Wygląda to wszystko jakoś indyjsko, a wierzący obchodzą tę pagodę dookoła. Do metra […]

Świątynia Białego Obłoku


Imperium Chińskie Przed wylotem z Polski planowałem różne wycieczki z Pekinu, ale szybko okazało się, że to miasto jest tak wielkie, że wyjazd do innego to byłaby prawdziwa wyprawa. Nawet takie Chengde pod Pekinem to jak wycieczka z Warszawy do Krakowa, a całe Chiny są tak wielkie jak Europa. Postanawiamy […]

Wzgórze Węglowe


Park Jingshan Wchodzimy na Wzgórze Węglowe, które chroniło Pałac Cesarski przez złymi duchami, za które kiedyś uważano burze piaskowe. Wzniesienie na północ od Zakazanego Miasta miało też jakieś znaczenie dla feng shui, ale dziś liczą się tylko widoki. Na szczycie wszyscy wchodzą na świątynie i starają się zrobić dobre ujęcie, […]

Nefrytowa Wyspa


Nefrytowa Wyspa Na wyspie, do której udaje nam się dopłynąć promem (10y), widzimy młodego człowieka ćwiczącego kaligrafię wodą na chodniku. Dziś jakoś wszystko nam się udaje i bez żadnego przypału udaje nam się wejść na dagobę – buddyjski religijny pomnik w kształcie dzwonu. Trochę bez sensu akurat tu wchodzimy, bo […]

Park Beihai


Park Beihai Dziś jedziemy do parku w samym centrum miasta, którego nie udało nam się jeszcze odwiedzić. Zawsze czekaliśmy na lepszą pogodę, bo trochę bez sensu jest spędzać dzień w parku, jeśli jest pochmurno i nie można zdjęć maski przeciwsmogowej. Jak to w chińskim parku, jest dużo jeziorek, bambusów, kwiatków […]

Guanqumen


Wczoraj próbowaliśmy jeszcze wrócić do domu skrótem przez dworzec, ale nie udało nam się. Na dworzec nie można wejść bez biletu, a sama okolica wydaje się trochę szemrana. Przed budynkiem widzieliśmy tylko tłumy ludzi siedzących na placu i czekających na swój pociąg oraz ogromne kolejki do kas. Ciekawe, bo Pekińczycy […]

Centralna Dzielnica Biznesowa


Hutong Dazhalang Xijie Dziś znów jesteśmy na hutongu, bo to nam się w Pekinie podoba najbardziej. Zwykle kręcą się tu po prostu miejscowi z dziećmi lub pieskami, ale jest też kilka barów i restauracji. Fotografujemy takie rzeczy jak sklepy z akcesoriami do kaligrafii, ogród ukryty między domami i wszechobecne stragany […]

Dashilan Zachodni


Dashilan W drodze powrotnej głodni wracamy na najstarszą pekińską ulicę targową, ale żadna lokalna jadłodajnia nas nie urzeka. Wiele nie ma szyldów, a żadna – menu napisanego po łacinie. Jednak nasze bary w centrum handlowym może są mniej autentyczne, ale przynajmniej potrafimy coś w nich zamówić za pomocą wskazywania palcem. […]

Jeziora Zachodnie


Jeziora Houhai Korzystając z pięknej pogody, idziemy zobaczyć jeszcze park i Jeziora Zachodnie. Decydujemy się tam na zjedzenie obiadu, co jest kiepskim pomysłem, bo w centrach handlowych jedzenie jest lepsze i tańsze. W okolicy jest dużo restauracji, jedzenia z okienka na wynos i barów z muzyką na żywo, co akurat […]

Dongcheng


Pogoda w Pekinie nie pozwala się nudzić. Dziś zapowiedziano nadejście burzy piaskowej znad pustyni Gobi i z tego powodu strasznie wieje. A gdy wieje, zanieczyszczenia są wyciąganie z miasta a powietrze dość czyste (przynajmniej jak na tutejsze warunki). Na śniadanie jemy tosty w japońskiej piekarni, bo mamy dość onigiri. Gdy […]