Zakazane Miasto


Baluj jak Mongoł

Dziś nie jest i tak najlepszy dzień na łażenie po mieście, bo powietrze jest wyjątkowo zanieczyszczone a widoczność słaba. Kiepsko sobie radzimy z organizowaniem śniadań w Chinach, więc dziś jemy mango z zupą z proszku. A pod blokiem jacyś Mongołowie jedzą pierogi i piją wódkę. Nawet mnie częstują, gdy ich mijamy, ale z przyzwyczajenia odmawiam. W Chinach nie ma akcyzy na alkohol, więc wódka jest tu w cenie wody butelkowanej. Dziś jedziemy do najbardziej znanego pekińskiego zabytku – Zakazanego Miasta.

 

 

 

Zakazane Miasto

Wstęp do Pałacu Cesarskiego swoja kosztuje (60y/os), ale w innych krajach i tak byłby sporo droższy. Nie ma za to przebitek na napojach i przekąskach, ale może to kwestia tego, że tu wszystko jest państwowe. Nazwa Zakazane Miasto (która pochodzi od tego, że wejście dla zwykłego Chińczyka w czasach cesarskich skończyłoby się śmiercią) chyba jest trochę na wyrost, bo nie jest ono aż takie wielkie. Zresztą większość terenu pałacu to pusty teren lub mało ciekawe, reprezentacyjne pagody. Z tymi wschodnioazjatyckimi budowlami często bywa tak, że z zewnątrz wielkie, a w środku właściwie nic nie ma. Wśród tłumu Chińczyków trudno nam się dopchać i obejrzeć cesarski Smoczy tron lub kolekcje cesarskich lektyk. Nas zamiast oglądania tych eksponatów bardziej interesuje fotografowanie ludzi. My ich zresztą też ciekawimy, bo nie przypadkiem znaleźliśmy się na kilku autoportretach.

Cesarskie ogrody

Wbrew pozorom ciekawsze okazuje się zaplecze Pałacu. Tutaj kolejne Sale Wiecznej Szczęśliwości i Pałace Harmonii zaczynają być w bardziej w ludzkiej skali. Z tego, co wyczytujemy, to ci cesarze głównie zajmowali się przedłużaniem dynastii Ming z coraz to nowszymi kochankami (Chińczycy wierzyli, że częste zmienianie kobiet gwarantuje długowieczność. Lub po prostu tu lubili). Faktyczną władzę sprawowali za to cesarscy eunuchowie (kiepska robota biorąc pod uwagę fakt, że połowa z nich nie przeżywała tej operacji) zwani „ptaszkami” (tak, George Martin też musiał tu kiedyś przyjechać). Najładniejszy jest chyba cesarski ogród z drzewami w stylu bansai. Jak wiele takich potężnych budowli Pałac Cesarski wciąż znajduje się w stanie renowacji.


Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.