Murano – kanały


Gdzie Nicea, a gdzie Wenecja
Najważniejsza wiadomość to fakt, że wracamy do Polski wcześniej (a właściwie tak, jak planowaliśmy) ze względu na zagrożenie terrorystyczne na tym wielkim odpuście i pokazie fajerwerków. W ogóle staramy się unikać tłumów i poruszamy się po mieście wodnym autobusem (20e).

Murano
Wysepka Murano jest znana głównie ze swoich hut dekoracyjnego szkła i faktycznie – wydaje się, że na wyspie trudno znaleźć właściwie coś innego. Praktycznie każdy lokal przy głównym kanale to różnej klasy sklep ze szklanymi dekoracjami. Asortyment jest tak szeroki, że trudno powiedzieć, co się właściwie kryje pod pojęciem szkła z murano – większość pierdółek jest zwykle bardzo kolorowa i niezbyt gustowna, a w sklepach można kupić wszystko: od paciorków po żyrandole. Jak można się spodziewać, jest tutaj spokojniej, mniej ludzi i niższa zabudowa. Generalnie Murano to miasto jak z obrazka, ale nie bardzo jest w nim robić. Mi się najbardziej podoba codzienne życie mieszkańców – spotkania na ławce, dzieciaki grające w piłkę czy dostarczyciele paczek drogą wodną. Pierwszy raz decydujemy się też pójść do restauracji, bo mieliśmy jakąś poleconą, ale nie było to zbyt przyjemne przeżycie. Jedzenie było zwykłe, porcje tak malutkie, że poszliśmy potem na kanapkę, a rachunek (42e) dużo wyższy niż przewidywaliśmy.

Leave a comment