Centrum Miami


MacArthur Causeway
Jadę do centrum Miami. Po drodze, z grobli (innej) widać luksusowe Wyspy Weneckie z śródziemnomorskimi willami, do których mieszkańcy przypływają yachtami. A także port yachtowe, stocznie i największy na świecie port statków wycieczkowych na sztucznej wyspie.

Miami
Do Miami przyjeżdżam autobusem i przesiadam się w Metro Rail – malutki pociąg, jeżdżący na szynie ponad miastem. Ten mini S-Bahn jest darmowy, krótki, nie ma kierowcy, porusza się nad miastem po pętlach, trzęsie bardziej niż Autosan i mieści góra 30 osób. Ale nawet tyle osób nie jest chętne na ten dość osobliwy środek transportu, bo praktycznie jadę sam. Wysiadam przy American Airlines Arena – największej atrakcji miasta wg TripAdvisora – ogromnego stadionu do koszykówki drużyny Miami Heat.

Bayside Marketplace
Maimi sprawia na pewno lepsze wrażenie niż Miami Beach, choć i tak jest tu bardziej pusto i mniej wystawnie niż sądziłem. Sympatycznym miejscem wydaje się Bayside Marketplace, czyli mini promenada z targiem pamiątek i kawiarniami. Nad wszystkimi pawilonami góruje ogromny, rozłożysty fikus bengalski (banyan tree), który jest na razie najpiękniejszą rzeczą w Miami. Dobre miejsce na odpoczynek i… obiad (jest 11, ale natury w europejskiej strefie czasowej nie oszukasz). Za kanapkę z kurczakiem wielkości kebaba i kawę płacę 10 USD (chociaż większość ludzi kusi bardziej daiquiri, 8). 


Leave a comment